Zawsze mówiłam,że świat jest duży a życie zbyt krótkie by dwa razy wracać na to samo miejsce,lecz moja rodzinka zarzyczyła sobie Maljorkę i konkretnie Alcudię,więc w maju byliśmy na Moljorce. Ładnie tu jest,tylko maj to nie jest miesiąc dla mnie,zbyt gorońco.Ale to nie ma nic wspólnego z ładnymi widokami.

Latam dość dużo,ale tak ładna pogoda trafia się dość żadko. Widoczność była cudowna.

W pierwszy dzień przewitać się ze starą Alcudią.Jej wąskie uliczki i cudowne małe kafejki dają trochę cieniu i ochłody.

Jedyne co potrafi pogodzić kobietę z niewygodami to dobry market na którym jest dosłownie wszystko.

Męzczyżni chyba wzdychają myśląc ile pieniędzy pójdzie na pierdoły,lepiej byłoby siedzieć w barku i popijać piwko…