Już czwarty rok jeżdrzę do Donna Nook.Niektórzy mówią ,że to jest nudne co roku widzieć to samo.Ale one są takie fajne i zawsze różne.Gdybym nie musiała jechać do nich prawie dwie godziny,byłabym tam jeszcze częściej.Wcale się nie dziwię,że w cyrkach z chęcią tresują foki.Nawet te dzikie ciągną się do ludzi.Niedawno urodzone mależstwa udają modelki.Widząc,że ludzie na nie patrzą przybierają bardzo zabawne pozy.