Przeglądałam dziś blogi podróżnicze i z dużą przyjemnością bym  dołączyła do nich.Dużo jeżdżą ,zwiedzili cały świat…Po chwili przyszły refleksje,przecież ja też dużo jeżdżę,z tą różnicą że zwiedzam kraj do którego mnie zaniosło życie.Czasem się zastanawiam ,co mi dają podróże.Nawet nie wiem co mam powiedzieć na to.Na pewno spełnienie marzeń.Samochód,kamera i przyroda to wszystko co daje mi dużo szczęścia.W pracy często widzę zdziwione miny gdy zaczynam marzyć o następnym wypadzie.No tak ,jeśli brać pod uwagę,że jestem starszą kobietą i zamiast statecznie siedzieć w domu,ja jak szalona jeżdżę po kraju,’wałesam’ się po górach i śpię w namiocie…Może i wygląda to dziwnie,lecz ja nie mam zamiaru zrezygnować z tego dopóki mam siły i mnie to bawi.Teraz wybrałam się do Yorkshire.Celem mego wypadu były klify Bempton  i pufiny.Klify zwiedziłam a na pufiny niestety się spóżniłam.Bywają tam w czerwcu by doczekać się potomstwa,potem odlatują.Muszę tam pojechać na następny rok.

 

Po drodze zauroczyło mnie nocne Beverley i jego st.Mary church. (HU17 8DG) Bardzo ładnie wyglądało nocą.

 

 

No i wreszcie Bempon i bardzo popularne klify  (YO15 1JF)

Nie widziałam pufinów ale spotkałam gniazda gannets (gluptak),ltórzy też nie są zbyt częstymi gośćmi w Anglii

 

Flamborough ( YO15 1AW ) jest to malutkie portowe miasteczko blisko Bempton.

 

Odwiedzenie tego parku było jednym z największych głupstw.Ale gdy widzę nazwę birds of prey już nie mogę myśleć o niczym.Z drapieżnych ptaków tam był tylko jeden.I wogule było bardzo brudno i ubogo.Wrzucam te zdjęcia by ostrzec ludzi przed tą wizytą. Bridlington’s Birds of Prey and Animal Park (YO15 3QF)Rozczarowanie i niesmak to wszystko co zostalo po tej wizycie.

 

Po takiej wizycie chciało sie czegoś czystego i ładnego.To były Flamborough Head klify (YO15 1AR) lecz o tym na następny dzień.